Wpisy oznaczone ‘uzależnienia’

O uzależnieniach słów kilka.

poniedziałek, 25 Kwiecień 2011

Dopalacze – od bardzo dawna psychologowie, pedagodzy, psychoterapeuci i lekarze probuja sobie poradzic z problemem tzw. patologii spolecznej. Zalicza sie do niej przestepstwa, narkomanie, alkoholizm, nikotyznizm, samobojstwa, itp.
Zachowania te można zaliczyć do chorob spolecznych lub chorob z pogranicza psycho-spolecznego. Leczeniu poddaje sie objawy, zachowania, ktore burza estetyke i porzadek spoleczny. Alkoholizm i narkomania przybraly takie rozmiary, ze mowi sie o walce z nimi. Ale efekty tej walki sa małe. Wydaje sie, ze zalozenia sa bledne i dlatego nie przynosza oczekiwanych rezultatow. Historycy zwrocili kiedys uwage, ze alkoholizm w Polsce byl szerzony w okresie zaborow lub okupacji. A wiec zostal zwiazany z sytuacja niewoli. Spostrzezenie to wymaga weryfikacji psychologicznej. Czy alkoholizm jest rzeczywiscie choroba niewoli? Czy tzw. patologia spoleczna nie jest ta sama choroba? Wspolczesna psychologia dowartosciowuje znaczenie wolnosci i milosci w rozwoju osobowym czlowieka. Takie stanowisko zajmuje psychologia egzystencjalna, personalistyczna i fenomenologiczna.
Tym samym tropem ida moje rozwazania i badania. Do tego celu wykorzystuje psychoanalize, analize transakcyjna, psychologie glebi, teorie dezintegracji pozytywnej. Niewatpliwie te uzaleznienia powiązane są z utrata milosci lub wolnosci. A utrata sprzyja rozwojowi niepokoju, pasywnosci i leku.
Modelem uzależnienia (zniewolenia psychologicznego) jest rodzina. Brak w niej jest ojca (pracoholizm v.alkoholizm, detoksykacja). A matka przejmuje przydzielane mu dotychczas funkcje. Powstaje nierownowaga psychologiczna, socjologiczna. Rodzina staje sie ukladem pozbawionym symetrii (zwichrowanym). Niesymetryczna rodzina nazywana jest rodzina hybrydalna, narcystyczna, krzywa, niepelna, patologiczna, maternalistyczna, itp. Ta niesymetria stala sie przez wiele lat norma, ktora sie utrwala i wywoluje zwiekszone efekty patologiczne. Dlatego sluszne wydaje sie zidentyfikowanie deficytow, stojacych u podstaw uzalezniajacej sie rodziny i uzaleznionej osobowosci.

Uzależnienia od narkotyków i nie tylko.

poniedziałek, 25 Kwiecień 2011

Uzależnienia – wymiar psychologiczny, przybiera postać zaburzenia psychotycznego (halucynacje). Można go bardzo dobrze opisać za pomocą terminologii C.G.Junga. Efekt psychotyczny, to niemożność zintegrowania i zróżnicowania własnego ja z treściami zakazów i nakazów czyli z:
archetypem cienia: (wstyd, wina, grzech)
animy-aminusa: (bycie kobieta-mezczyna)
wielkiej matki-starego medrca: (macierzynstwo-ojcowstwo duchowe)
jazni: (byecia soba – osoba)
Tendencja do rozszczepiania osobowości może osiagnąć stan integracji i syntezy wewnetrznej. Integracja ta pozwala wydostać się z impasu osobie uzależnionej psychologicznie od rodziców lub osób zastepczych. T.Kobierzycki wychodzi z zalożenia, ze uzależnienie jest syndromem rodzinnego ukladu, w ktorym Dziecko odgrywa role stabilizatora. W rodzinie syndromem uzaleznienia jest brak dynamiki rozwojowej, pozwalajacej przeksztalcac uklad. Ten brak, to roznorodne deficyty psychiczne, spoleczne, fizyczne. Dziecko kompletuje braki rodzicow lub nawet je zastepuje, sluzy do wyrzeczenia ojca lub matki. Musi chorowac, aby uklad sie nie zmienil. W ujeciu dr T.Kobierzyckiego istotne jest zroznicowanie uzależnienia, wedlug sposobow radzenia sobie z nimi przez Dziecko. Rozwiazania regresywne symbolizuja: niedorozwoj psychiczny, autyzm, narcyzm, narkomania, alkoholizm. Rozwiazania transgresyne symbolizuja: anorexia nervosa, pracoholizm, nerwice i psychonerwice. Zas rozwiazania psychotyczne symbolizuja zachowania charakterystyczne dla osobowosci typu borderline. Klasyfikacja roznicujaca typy uzaleznien moze miec praktyczne zastosowanie w roznicowaniu terapii osob uzaleznionych. Dr T.Kobierzycki, na konferencji zorganizowanej w 1986 r. w Warszawie, zaproponowal reorganizacje osrodkow terapii wedlug typu – psychopatycznego, psychotycznego, psychoneurotycznego. Aktualnie bowiem terapia dla osób sporzywających narkotyki i alkoholikow jest skoncentrowana na pracy z psychopatami. A osoby o typie psychoneurotycznym i psychotycznym nie znajduja wlasciwej pomocy.

Czym kieruje się młodzież, że bierze narkotyki?

niedziela, 9 Styczeń 2011

Narkotyki Warszawa powodują, że czujesz się jak na namej górze świata. Dorosły. W tłumie innych. Fajny. Na haju. Jedyny w swoim rodzaju. Niedoceniony. Pewnym siebie buntowmnikiem. Krótko mówiąc, narkotyki dają różne odczucia różnymo sobom. Ale z punktu widzenia nastolatka, narkotyki posiadają dużo więcej zalet niż wad. Inaczej dzieciaki nie brały by narkotyków.
W odróżnieniu od innych osób, duża grupa dzieciaków nie birze narkotyków by być na haju, ale dlatego że są motywowane przez wiele czynników psychologicznych a nie fizycznych. Chcą się bawić, mieć znajomuch i posiadać status ryzykanta. Niebezpieczeństwo jest nieodłącznym elementem narkotyków.
Najistotniejsze powody, dla których dzieciaki sięgają po narkotyki to:
Ucieczka od stresu
Ucieczka i zapomnienie o problemach
Bycie rebeliantem i ryzykantem
Ucieczka od nudy – chęć zabawienia się
Ucieczka od trudnych decyzji
Poczucie bycia kimś wyjątkowym
Bycie częścią określonej grupy ludzi
Uzależnienia
Ciekawość
Program rehabilitacji, który nie bierze pod uwagę tych powodów pod uwagę nie zda egzaminu. Najbardziej niepokojące jest to, że trendy narkotykowe w Polsce zmieniają się na gorsze:
1. więcej niż kiedyś nastolatków zaczyna brać narkotyki
2. spada granica wieku, w którym młodzi zaczynają brać
3. rodzaje narkotyków używane przez młodzież są coraz bardziej uzależniające
Dlaczego nastolatki to największa grupa ryzyka?
Okres młodzieńczy jest pełen wielkich zmian, od agonii zmieszanej z ekstazą, poczucia niezręczności i niepewności do poczucia wspaniałości. Dorastanie jest delikatnym i intensywnym przystankiem pomiędzy okresem dziecięcym a dorosłością, w którym nowa tożsamość powinna zostać odnaleziona. Należy podjąć ważne decyzje i stać się człowiekiem odpowiedzialnym.
Jest to również czas, gdy przyjaciele zaczynają zastępować rodzinę, jako socjologiczny mechanizm wsparcia by młodzi osiągnęli swoją indywidualność.
Dla większości nastolatków akceptacja przez grupę jest bardzo ważna, a jeśli branie narkotyków ma im dać tą akceptację, to zaczynają je brać. Okrutne historie o narkomanach umierających w rynsztokach mają mały wpływ na młodzież i ich zwyczaje narkotykowe. Można powiedzieć, że jest wręcz przeciwnie.

Psychoterapia dziecięca.

sobota, 25 Grudzień 2010

Niezależnie od tego, czy miejscem psychoterapii waszego dziecka jest Warszawa, czy też mały, nikomu nieznany gabinet terapeutyczny znajdujący się w miejscu naszego zamieszkania, aby podejmowane tam działania były skuteczne, terapeuta musi przestrzegać trzech, podstawowych zasad, obowiązujących w psychoterapii. Profilaktyka uzależnień jest również ważnym elementem tej całości.
Pierwsza i najważniejsza zasada to taka,że dziecka nie wolno krytykować. Robert Rutkowski, terapeuta musi zaakceptować dziecko takim, jakim ono jest. Na zachowania dziecka wykraczające poza określone normy należy, bowiem patrzeć jak na manifestacje choroby. Przy czym, akceptacja ta nie musi wcale być powiązana z aprobatą wszystkiego, co dziecko robi. 2-ga, zobowiązuje terapeutę, by pamiętał, że prawie wcale dziecko nie przychodzi na taką terapię z własnej woli. Może być niechętne, wrogie lub nieufne. A to czy zmieni swoje podejście do terapeuty, zależy już tylko od niego samego. 3-cia zasada, która musi być bezwzględnie przestrzegana, aby psychoterapia -/psychoterapia uzależnień/ mogła być skuteczna, polega na wstępnym unikaniu bezpośredniej dyskusji o objawach choroby. Można odejść od tej zasady, gdy dziecko samo przechodzi na ten temat. Zamiast skupiać się na objawach należy w miarę jak najgłębiej zrozumieć odczucia dziecka. Należy także pamiętać o ustaleniu pewnych granic, których obie strony nie mogą przekraczać tak w trakcie samego wywiadu jak również w w dalszej psychoterapii.

Droga do uzależnienia

niedziela, 14 Listopad 2010

Co sprzyja uzależnieniom? Istnieje bardzo wiele powodów spożywania substancji poprawiających nastrój i pozwalających zapomnieć o nieprzyjemnej rzeczywistości: strach i samotność, problemy rodzinne, kłopoty w szkole lub w pracy, nuda lub pragnienie załagodzenia, dążenie do pięcia się wzwyż albo po prostu chęć dotrzymania kroku równieśnikom.
Najczęściej używanymi dzisiaj narkotykami nie są te zabronione narkotyki, ale te rzekomo nieszkodliwe i ogólnie akceptowane, jak alkohol, lekarstwa i wyroby tytoniowe oraz modne w ostatnim czasie dopalacze. Swobodny dostęp do nich, przykład i nacisk grupy przyczyniają do popadania w uzależnienie szczególnie osób słabych psychicznie, o niskiej pewności siebie, których nastrój ulega częstym zmianom. Od przyzwyczajenia do uzależnienia.
Narkotyki bardzo sprzyjają osiągnięciu stanu odprężenia i świetnego samopoczucia również w krytycznych sytuacjach. Szybko staje się to przyzwyczajeniem (potocznie narkomania), które absolutnie nie rozwiązuje problemów, lecz sprawia, że się ich unika. Człowiek staje się uzależniony psychicznie od dobrego samopoczucia, które jest wynikiem działania narkotyku.
Z tego również też powodu w medycynie obok terminu „nałóg” używa się też określenia „uzależnienia”.
Sporo substancji prędzej czy później powoduje fizyczne uzależnienie, w zależności od tak zwanego potencjału uzależnienia: heroina może to uczynić już po jednorazowym stosowaniu, alkohol często po wielu latach. Pierwszy stopień uzależnienia określa się jako nadużycie; w grupie osób, które spożywają alkohol lub leki, zagrożony jest człowiek, który przyjmuje je w dużych ilościach lub nie zgodnie z ich przeznaczeniem. Następnym stopniem jest oszukiwaniee siebie i innych lub usprawiedliwianie przed sobą i innymi nadmiernego spożycia.
Z czasem człowiek coraz bardziej traci kontrole nad sobą, nie jest w stanie sprostać obowiązkom, często choruje. Osoba taka czuje się winna, ponieważ jej próby przeciwstawienia się narkotykowi stale kończą się niepowodzeniem. Ludzie z otoczenia osoby uzależnionej starają się sprawiać wrażenie harmonii i normalności i próbują odwieść ją od nałogu, okazując miłość i przywiązanie albo karząc ją i odwracając się od niej.